Bezpieczne opalanie cz.II

Choć nasza skóra posiada własne mechanizmy ochronne, mowa tu o warstwie rogowej oraz o melanocytach, odpowiedzialnych za wytwarzanie melaniny pochłaniającej promieniowanie UVB, to jednak są one zbyt słabe wobec ekspozycji na silne słońce. Potrzebna jest pomoc kosmetyków zawierających filtry chroniące nas przed promieniowaniem UVA i UVB. Zasadniczo dzielą się one na dwa rodzaje: chemiczne i fizyczne. Pierwsze z nich pochłaniają promieniowanie, drugie je odbijają.

Filtry chemiczne: najbardziej znane związki chemiczne stosowane jako filtry to octocrylen,  mexoryl SX, parsol 1789, mexoryl XL, tinosorb S, tinosorb M. Dwa pierwsze chronią głównie przed promieniowaniem UVB, pozostałe zarówno przed UVB jak i UVA.  Istota ich działania opiera się na pochłanianiu szkodliwego promieniowania i przekształcaniu go w energię cieplną uwalnianą przez skórę.   Mexoryl XL i tinosorb S są doskonałymi filtrami szeroko zakresowymi. Tinosorb M, aczkolwiek jest filtrem chemicznym, to  dzięki specyficznej zmikronizowanej postaci zachowuje się również jak filtr fizyczny, odbijając i rozpraszając promienie słoneczne. Jest w składzie kremu Iwostin Solecrin Akno, przeznaczonym dla ochrony skóry trądzikowej.  Inne wymienione filtry znajdziemy  w kosmetykach firmy Vichy Capital Soleil, La Roche Posay Anthelios, Avene,  Eucerin® Ochrona przeciwsłoneczna, Iwostin Solecrin, Bioderma Photoderm. Wadami kosmetyków z filtrami chemicznymi jest możliwość wystąpienia reakcji alergicznej na nie. Rzadkie to przypadki, ale zdarzają się.

Sun2_ANBFiltry fizyczne: są to związki o cząstkach na tyle dużych, że nie wnikają w skórę, a pozostawiają na niej warstwę odbijającą i rozpraszającą promieniowanie.  Wymienić tu można tlenek cynku, dwutlenek tytanu, kaolin, glinkę białą, talk, mikę. Kosmetyki zawierające filtry fizyczne są szczególnie chętnie stosowane u dzieci oraz u osób o wrażliwej skórze, gdyż nie powodują reakcji alergicznych i oznaczają się dużą fotostabilnością. Żeby jednak nie było za cudownie, trzeba zauważyć, że ulegają one ścieraniu, wymagają więc wielokrotnej aplikacji, czasem pozostawiają na skórze biały nalot, sporadycznie zdarza się, że zatykają pory skóry.  Filtry mineralne znajdziemy w kosmetykach SVR 50, Mustela bebe Sun, Ziaja Sun na znamiona.  Najczęściej występują one wspólnie z filtrem chemicznym i taki kosmetyk gwarantuje prawidłową ochronę skóry przed promieniami słonecznymi.

Zanim wybierzemy kosmetyk z filtrem. Sun4_ANBO tym, czy wybierzemy krem, mleczko, emulsję czy piankę decydują często osobiste preferencje kupującego. Nie bez znaczenia jest wydajność produktu i jego cena. Ale z punktu widzenia ochrony najważniejszy jest fototyp skóry chronionej i tzw faktor kosmetyku.  Jest to międzynarodowy wskaźnik SPF określający o ile razy zwiększa się długość bezpiecznej ekspozycji na słońce po zastosowaniu preparatu ochronnego w stosunku do skóry niechronionej. Mówiąc bardziej przystępnie, jeśli przeciętnie na zdrowej skórze pojawia się rumień po 20 minutach, to kosmetyk o SPF 20 przedłuży czas do wystąpienia rumienia o wartość SPF x 20, czyli 6 godzin. Trzeba jednak wziąć poprawkę na rodzaj karnacji, siłę ekspozycji słonecznej, porę dnia, uprawiane sporty na plaży czy nawet kąpiel w wodzie. Faktor SPF mówi nam o ochronie na promieniowanie UVB, warto więc szukać kosmetyków zawierających informacje o PPD (ang. Persistant Pigmentation Darkening). Wskaźnik ten określa zdolność do ochrony przed promieniowaniem UVA. Im wyższy tym lepszy. Osoby o jasnej karnacji powinny wybrać kosmetyk o wyższym filtrze, podobnie postępujemy na początku sezonu wakacyjnego, a w miarę uzyskiwanej opalenizny można stosować produkt z niższą wartością filtru. Szczególnej ochrony wymagają dzieci. Ich naskórek jest cieńszy, a bariera skórna i zdolności termoregulacji niewykształcone jeszcze w pełni. Dla nich przeznaczone są wysokie filtry i najlepiej, żeby były to filtry mineralne czyli fizyczne. Podobnie należy zadbać o różne znamiona, warto dodatkowo odwiedzić co jakiś czas lekarza dermatologa w celu ich skontrolowania. Ważny jest też sposób aplikacji kosmetyku. Nie żałujmy kremu, zbyt cienka warstwa nie będzie chronić w sposób dostateczny, po kąpieli konieczna jest ponowna aplikacja. Tak samo po grze w piłkę, bo pot może rozpuścić warstwę ochronną kosmetyku.

Pamiętajmy też o pielęgnacji skóry po opalaniu. Ona czeka na nawilżający i kojący balsam. Odwdzięczy się za to gładkością i ładnym kolorytem opalonej skóry. Dobrzy producenci przygotowują na sezon letni zestawy kosmetyków ochronnych wraz z drugim na „po opalaniu”. Dostępne są w Aptece Natolińskiej takie zestawy firm Eris Pharmaceris Sun, czy Iwostin Solecrin.   A więc opalamy się… ale z umiarem i z rozwagą, koniecznie stosując kosmetyki fotoochronne.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>